Czy freelancer musi być świetny we wszystkim?

 

Osoba na swoim, tzw. freelancer, ogarnia wszystko sam i we wszystkim musi się ćwiczyć.

Osoba na swoim, tzw. freelancer, ogarnia wszystko sam i we wszystkim musi się ćwiczyć.

Ostatnio ten temat przewija się w moich rozmowach z innymi. Podzielę się z Wami zatem tym, co jednogłośnie wręcz było stwierdzane, a mianowicie, że osoba samozatrudniona (czy tzw. freelancer) ma trudno!

Dlaczego? Bo musi być specjalistą od wszystkiego! Obsługuje klientów, planuje zadania, myśli nad rozwojem biznesu, poszukuje możliwości biznesowych, prowadzi bazę danych klientów, towarów czy sprzedanych usług. To nie wszystko. Do tego dochodzi jeszcze wystawianie faktur, planowanie kampanii marketingowych, PR-owych, działań CSR-owych i praktycznie wszystko inne często wraz ze sprzątaniem biura.

Dlaczego to jest trudne?

Najczęściej osoba działająca biznesowo w pojedynkę ma swoją dziedzinę, w której się spełnia (to chyba jak każdy). Nie zawsze jest to marketing, negocjacje, czy prowadzenie baz danych naraz. Są to zazwyczaj zajęcia bardzo mocno wyspecjalizowane. Architekt wnętrz robi projekty, krawcowa uwielbia szyć, copywriter pisać teksty. Nie we wszystkich czynnościach, które freelancer musi ogarnąć, dobrze się czuje.

Może być tą „trudną” dla niej dziedziną np. pozyskiwanie klientów, budowanie relacji, czy ogólnie komunikacja z innymi.

Wąska specjalizacja nie działa „na swoim”

W dużych firmach najczęściej pracownik zajmuje się wąską działką np. kontaktami z klientem lub przygotowywaniem projektów. Rzadko zdarza się, że jedna osoba odpowiedzialna jest za poszukiwanie klientów, negocjowanie z nimi uzgodnień umowy, przedstawienie im projektu prac, wystawianie faktury czy ściąganie należności. Robi jedną z tych rzeczy. Im bardziej jest wyspecjalizowana tym intensywniej może się w tym doskonalić.

Osoba na swoim ogarnia wszystko sama i we wszystkim musi się ćwiczyć.

Nie lubię tego, chcę się zająć swoją robotą!

No dobra, ale wróćmy do komunikacji. Te z osób, które nie uważają za swoje mocne strony umiejętności komunikacyjnych, nie będą z zapałem sięgały za telefon w poszukiwaniu nowych klientów. Nie będą też czuły się komfortowo, gdy przyjdzie rozstrzygać spór, czy wyjaśniać nieporozumienia. Najczęściej dlatego, że to po prostu nie jest ich „działka„, ale też dlatego, że często nie miały okazji się tego ani nauczyć ani przećwiczyć.

Dlatego właśnie to jest trudne. Być może jesteś świetnym architektem, ale odchodząc na swoje nagle stajesz przed wyzwaniem, którym jest utrzymywanie kontaktu z obecnymi czy potencjalnymi klientami, nagle zaczynasz negocjować, albo nie robisz tego i pojawia się frustracja, że jakiś kontrakt wykonujesz na warunkach, które Cię nie satysfakcjonują. Po prostu przyszło nowe, któremu trzeba stawić czoła jako osoba w pełni samodzielna biznesowo.

Nie zniechęcam – sam sprawdź!

Nie zniechęcam nikogo do tego, żeby prowadził jednoosobową działalność gospodarczą, nie zachęcam także. Nie taki cel tego tekstu. Jeśli jednak masz zamiar pracować „na swoim” wiedz, że tak właśnie będzie. Pojawi się dużo spraw, których nigdy nie robiłeś i musisz się nimi zająć i podołać. Najpewniej podołasz, ale lepiej wiedzieć zawczasu, że taka sytuacja będzie mieć miejsce niż frustrować się tym, gdy się o tym przekonasz samodzielnie.

Często osobom, które niekoniecznie czują się jak ryba w wodzie jeśli chodzi o kontakty z innymi, pomaga zrozumienie mechanizmów wpływających na to, jak ludzie reagują, dlaczego mówią w określony sposób i czego oczekują od konkretnych sytuacji. Z pewnością pomocą jest kurs on-line „Skuteczna komunikacja w 22 dni!”. Tak przynajmniej twierdzą moi kursanci.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *