Pierwsze wrażenie – o co tak naprawdę chodzi?

W pierwszym wrażeniu chodzi przede wszystkim o emocje, to właśnie rozmówca zapamięta najlepiej.

W pierwszym wrażeniu chodzi przede wszystkim o emocje, to właśnie rozmówca zapamięta najlepiej.

Pierwsze wrażenie jest pierwsze i nie zawsze możesz mieć całkowity wpływ na swój wygląd. Możesz jednak zadbać o coś innego, o coś co zapamięta się na pewno. Co to takiego? To emocje towarzyszące spotkaniu i to jak osoba się czuła w Twojej obecności. Czy będzie to sytuacja konfliktowa, czy też miły wieczór. Emocje i uczucia zostaną zapamiętane z pierwszego kontaktu.

Pierwsze wrażenie robi się raz, jedynie podczas pierwszego kontaktu. Tak, to już nikogo nie dziwi. Wiele artykułów powstało na temat tego jak ubranie, nasz wygląd, włosy, dłonie buty itd. wpływają na to jak zostaniemy odebrani. O tym jak ubrać się na spotkanie w zależności od tego z kim się spotykamy przeczytasz tutaj. Dzisiaj napiszę jednak o czymś innym.

Liczą się emocje i uczucia

No dobra, to jaki ja mam na to wpływ i co mogę z tym zrobić? Zadbaj o to, aby osoba, którą widzisz pierwszy raz dobrze się z Tobą czuła. Jeśli przychodzi zirytowany klient do punktu obsługi i narzeka, że został wprowadzony w błąd, zrób wszystko, by zamienić jego irytację w spokój. Po pierwsze nie mów, że nie masz na to wpływu – to klienta nie obchodzi. Raczej utożsam się z jego uczuciami i wzburzeniem. Wczuj się w jego sytuację by móc go zrozumieć. Jedynie wtedy będziesz w stanie mu pomóc i co ważne, dać się dobrze zapamiętać. Słuchaj! Gwarantuję, że taki klient zapamięta Ciebie ze spotkania jako osobę chcącą pomóc i rozumiejącą jego problemy, a to dobre uczucie, prawda?

Postawa ważniejsza niż ubiór?

To, że ubiór ma wpływ na to, jak jesteśmy postrzegani mówi wiele artykułów i badań. A co z tym, czego nie można ubrać w żakiet, czy stylową bluzkę? To jest nasz wygląd nie mający związku z ubraniem, czyli postawą. Mowa ciała musi być spójna z przekazem słownym. Wyobraźmy sobie sytuację, gdy spotykamy się z obcokrajowcem, który nie mówi w naszym języku i chcemy mu coś przekazać. Mamy dobre intencje, używamy miłych słów, a nawet przyjemnego, spokojnego głosu, ale mamy naburmuszoną twarz i skrzyżowane ręce na klatce piersiowej. Przekaz jest na tyle niespójny, że nie zostaniemy odebrani pozytywnie pomimo naszych dobrych chęci. Autentyczność, spójność przekazu i otwarta postawa ciała, to to co wspiera nasz przekaz i wpływa na to jakie wrażenie wywrzemy na rozmówcy. Nawet podczas rozmowy telefonicznej.

Uśmiech czyni cuda

Tak, zwykły uśmiech faktycznie może zdziałać wiele. Naucz się uśmiechać jak najwięcej, cały czas, w jakiejkolwiek sytuacji jesteś. Robisz zakupy, stoisz w korku, prowadzisz prezentację, wysłuchujesz przez telefon narzekań klienta – uśmiechaj się. Nie chodzi o to by śmiać się w głos, ale by Twoja twarz miała pogodny wygląd. Jak nauczysz się uśmiechać zawsze, cokolwiek robisz i gdziekolwiek jesteś, to ta sprawa odchodzi Ci z rzeczy, o których musisz pamiętać podczas pierwszego spotkania. Po prostu zawsze będzie. A Tobie będzie łatwiej skupić się na reszcie.

Wcześniej pisałam o uśmiechu i tym jak wpływa to na Twoje samopoczucie, a nawet postrzeganie Twojej firmy.

Druga osoba przede wszystkim

A jak sprawa wygląda podczas spotkań biznesowych, czy towarzyskich, gdy jest okazja do small talk’ów, czy networkingu? Podobnie, skup się na tym, jak osoba czuje się w Twojej obecności. Nawet jeśli masz przygotowane formułki rozmów i przedstawiania się to pomyśl raczej nie o sobie, a o drugim człowieku. Słuchaj uważnie co ma do powiedzenia. Zadawaj pytania i prawdziwie się zainteresuj. Nawet kosztem tego, że nie zdążysz powiedzieć słowa o sobie. To nic, swoją robotę zrobiłeś. Dałeś się zapamiętać jako osoba, która była faktycznie zainteresowana tym, co ktoś miał do przekazania. Nawet jak nie pamięta dokładnie o co pytałeś i o czym faktycznie rozmawialiście. Możesz odezwać się później, a ta osoba chętnie poświęci Ci czas, bo już zdążyła Cię polubić, choć nic szczególnego przecież nie powiedziałeś, po prostu słuchałeś.

Słuchanie to sprawa deficytowa

Ludzie mają deficyt słuchania w obecnych czasach. Wszyscy gadają bez opamiętania i chcą na siebie zwrócić uwagę. Słuchając wyróżnisz się i dasz komuś poczuć się wyjątkowo. Dasz to czego potrzebuje bez większego wysiłku. Po prostu słuchając.

Zrób mały eksperyment. Dziś podczas przerwy śniadaniowe, w sklepie, czy restauracji, zacznij słuchać. Ale aktywnie, czyli dopytuj, dziw się, przytakuj, pozwól drugiej osobie mówić. Ale nie przesadź i nie bądź nachalny. Autentycznie zainteresuj się drugą osoba. Zobaczysz, że to miłe uczucie także dla Ciebie.

Świetną okazją do sprawdzania tego, jak działa nasze pierwsze wrażenie są spotkania networking’owe. Tutaj znajdziesz spis najczęściej popełnianych błędów podczas takich spotkań. Tutaj wskazówki jak to robić dobrze. Polecam też te, które sama lubię i odwiedzam.

A po eksperymencie wróć tu i podziel się swoimi doświadczeniami. Jestem ciekawa Twoich obserwacji z pierwszego wrażenia pełnego słuchania.

KURS ON-LINE Skuteczna Komunikacja w 22 dni!

9 thoughts on “Pierwsze wrażenie – o co tak naprawdę chodzi?

  • Czytałam ten wpis z wielkim uśmiechem. Dlaczego? Piszesz o zasadach , które są szalenie ważne!Ja też mocno się z nimi utożsamiam w relacji z klientami , równie mocno je podkreślam. To wszystko jest bardzo ważne – empatia, słuchanie klienta, przeniesienie naszej uwagi właśnie na klienta, faktyczne zainteresowania klientem. Klient to wszystko czuje, to elementy, które pozwolą nas wyróżnić i być zapamiętanym.

  • To prawda, na mnie również najbardziej wpływają te zachowania niewerbalne. Odzież, wygląd jest mniej ważny od tego, w jaki sposób czuję się przy tej osobie. Czy mnie słucha, jak się czuję w jej towarzystwie, w jaki sposób odnosi się do mnie … Wygląd zewnętrzny pozostawia po sobie mniejsze wrażenie, niż atmosfera towarzysząca spotkaniu.

  • Fajny artykuł, dzięki za przypomnienie, że najważniejsza jest postawa i otwartość wobec drugiej osoby.
    Jeśli chodzi o samo słuchanie to nie mam z tym problemu, można powiedzieć aż do przesady… bo lubię słuchać. Natomiast gorzej już jeśli chodzi o small talk czy networking. Jak rozmówca chce i lubi mówić to świetnie, a jak nie, to klops.
    Masz jakieś rady jak poćwiczyć te dwa elementy?
    Pozdrawiam 🙂

    • Radku, gratuluję umiejętności słuchania! Jeśli chodzi o rady, gdy rozmówca nie jest zbyt rozmowny to owszem mam. Zadawaj pytania otwarte, takie na które trzeba odpowiedzieć inaczej niż: „Tak”, „Nie”, „Trudno powiedzieć” itp. Czyli np. W jakiej branży działasz? Od dawna się tym zajmujesz? Jak to się stało, że wybrałeś takie zajęcie? Jakie są najtrudniejsze aspekty w Twojej branży? Z jakimi problemami obecnie boryka się Twoja branża/ Twój biznes? itp. Możesz też w trakcie odpowiedzi dodać: „To ciekawe, jak sobie z tym radzicie?”, „Nie sądziłem, że tak to wygląda.”, „To bardzo ciekawa historia.” I kolejne pytania. Możesz tez zapytać co sądzi o wydarzeniu, na którym się spotykacie. Wystąpienie którego z prelegentów podobało się najbardziej. Mam nadzieję, że pomogłam 🙂 Próbuj, ćwicz, dojdziesz do wprawy! I podziel się jak Ci poszło przy najbliższej okazji.

      • Dziękuję za szczegółową odpowiedź.
        Chyba na początku będę się musiał tego nauczyć na pamięć. 😉
        Ale będę próbował, bo tutaj mam „tyły”.
        Pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *